niedziela, 18 września 2016

Tylko bez różu proszę!

Witajcie,

Ostatnio taki piękny cytat o celebrowaniu chwil wkleiłam, a na końcu ( kto do końca dotrwał?), odliczałam dni do weekendu. Mało spójne, ale ten, mijający już niestety, weekend był wyjątkowy. Spędzony w stolicy, wyjątkowo bez Prezesa, a cel był bardzo zacny - wspólne świętowanie dziewiątej (!) rocznicy ślubu...

...A tymczasem, ostatnio na warsztacie u mnie była kartka dla rocznej Tosi - uwielbiam zadania z wytycznymi! Tym razem miało być... bez różowego :) Trochę tego dziewczęcego koloru wdarło się tu i ówdzie, mam nadzieję, że będzie mi to wybaczone:



Dobranoc!

1 komentarz: