sobota, 14 lutego 2015

Pieją kury, pieją!

U mnie dziś zupełnie nie walentynkowo. Już po Tłustym Czwartku i prawie po Walentynkach, toż to zaraz Wielkanoc!
I dziś właśnie coś w temacie wielkanocnym - szydełkowe kurki, pełniące zaszczytną funkcję ocieplaczy na jajka :)
Schemat kurek znalazłam tu - wszystko genialnie wytłumaczone. Zrobiłam tylko kilka modyfikacji (szczegóły zmian pod zdjęciami).



Modyfikacje:
Główka - moje początkowe kółko składa się z 3 oczek łańcuszka (zamiast 12), potem zrobiłam 20 słupków zamiast 32. W środek umieściłam oko (z dwóch stron).
Tułów- ponieważ główka jest mniejsza, początek tułowia zrobiłam z 12 par słupków (a nie 16), a potem proporcjonalnie mniej pikotek
Grzebień- zrobiłam po swojemu :
1rząd: 1 półsłupek, 1 słupek, 7xsłupek podwójnie nawijany, 1 słupek, 1 półsłupek
2rząd: 5 pikotek (4 oczka łańcuszka zahaczam na zrobionych słupkach)
Dziób - 1 półsłupek, 2 słupki, 1 półsłupek + na górze jedno oczko łańcuszka.

Romantycznego weekendu ;)

6 komentarzy:

  1. Hmmm....fajne te kuraki....myślisz, że moje umiejętności dadzą im radę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, Ty z Twoimi umiejętnościami... zrobisz je z zamkniętymi oczami :)

      Usuń
  2. Świetne kury. Widzę, że właśnie wysiadują :). Pewnie niedługo zaroi się od kurczątek :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. No wymiękłam! Śliczne pierzaki :D

    OdpowiedzUsuń