czwartek, 8 stycznia 2015

Ciepłe kapcie

Za oknem biało, niecodzienny widok w egzotycznym Wrocławiu. Dzisiaj prezentuję kapcie, stworzone w pocie czoła, łzach i niejednokrotnym złym słowem na ustach.
Niestety, dla mojego Bąka, muszę opracować większy rozmiar :) Długość kapciuszka - 7 cm, w sam raz dla noworodka


Kapcie zgłaszam na wyzwanie:

http://art-piaskownica.blogspot.ie/2015/01/rekoczyny-otulacz-na-zime-edycja-maej.html

6 komentarzy:

  1. Aaaaaa zakochałam się!
    Jakież one są urocze! No coś pięknego :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale urocze ! I takie małe! :))
    Zapraszam ponownie http://adtadtadta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Baaardzo fajne kapcie! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ale słodziaki - ja zrobiłam kiedyś myszki ... dziękujemy za udział w zabawie AP - Ki :)

    OdpowiedzUsuń