wtorek, 19 czerwca 2012

Pierwszy post - cóż za trema!

Wreszcie - odważyłam się. Po wielu miesiącach oglądania innych blogów, cmokania z zachwytu, postanowiłam spróbować i założyć własnego bloga o  moich robótkowo - ręczno - twórczych poczynaniach. Daleko mi do autorek moich ulubionych blogów, ale wraz z silnym postanowieniem założenia bloga, postanawiam pozwolić sobie na wszelkie niedoskonałości w mojej radosnej twórczości :)
Ten inaugurujący post zacznę nieśmiało zdjęciem ślubnej karteczki zrobionej dla znajomych z okazji ślubu:
i jeszcze małe zbliżenie na kwiatki:
Trema zjada- zatem tyle na dziś :)

3 komentarze:

  1. Wiem, jak trudne są początki blogowania. Ja od razu założyłam, że nie będę się porównywać, tylko stworzę coś zupełnie swojego, nawet jeśli ma być kulawe, dziwaczne, niedopracowane. To pomogło :) Ale najbardziej frustrujący był licznik odwiedzin - tak powoli ta liczba rosła... to uczy cierpliwości i pokory.
    A dziś jest już trochę lepiej, ale dzięki tym trudnym początkom bardziej to doceniam i się staram mocniej, zamiast chodzić pijana spektakularnym sukcesem ;))

    Pozdrawiam i mocno trzymam kciuki!
    No i zostaję u Ciebie z przyjemnością i ciekawością oczekując na ciąg dalszy :))
    Pozdrawiam
    Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo dziękuję ciepły komentarz :) od razu mi raźniej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam w blogowym gronie.Ja też pierwszy post pisałam zupełnie niedawno, jeszcze teraz pamiętam tremę.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń